Friday, August 7, 2009

Minister Grad I Rzad Tuska przymierza się do sprzedaży KGHM perly w koronie Polskiej gospodarki

Minister Grad I Rzad Tuska przymierza się do sprzedaży KGHM perly w koronie Polskiej gospodarki
Józef Czeczerski, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność przy KGHM Polska Miedź (2009-08-07) Aktualności dnia

Zapisz-suchaj
Związki zawodowe w obronie Polskiej Miedzi - część 1


Kopalnia rudy miedzi



W obronie KGHM
Przedstawiciele związkowców z KGHM podpisali wczoraj w Lubinie petycję do premiera Donalda Tuska o zaniechanie prywatyzacji kombinatu miedziowego. Ich zdaniem, pozbycie się kontroli nad spółką niesie za sobą m.in. zagrożenie likwidacją tysiąca miejsc pracy. Apel ma związek z projektem prywatyzacji autorstwa ministra Skarbu Państwa, w którym jest mowa o sprzedaży akcji miedziowej spółki. Podczas wczorajszego spotkania ze związkowcami swoje poparcie w tej sprawie (składając podpisy) zadeklarowało również pięciu parlamentarzystów z Dolnego Śląska: Piotr Cybulski (PiS), Elżbieta Witek (PiS), Marzena Machałek (PiS), Janusz Mikulicz (PO) oraz poseł Lewicy Ryszard Zbrzyzny. Jedynie obecna na spotkaniu posłanka Ewa Drozd (PO) na razie nie poparła protestu. Tymczasem minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział wczoraj, że będzie "twardo" bronił programu prywatyzacji zakładającego m.in. sprzedaż akcji KGHM.
Perła w koronie

Jednym z sygnałów świadczących o przygotowaniach do prywatyzacji największych zakładów z branży energetycznej była uchwała podjęta 29 mają tego roku przez zarząd Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) – polskiego strategicznego operatora systemu przesyłowego.

Dotyczyła ona projektu konsolidacji grupy kapitałowej PGE, który zakłada stworzenie w Elektrowni Bełchatów sześciu koncernów. Trzy mają zająć się wytwarzaniem energii: energetyka konwencjonalna, energetyka atomowa oraz energetyka odnawialna, kolejne trzy zaś hurtowym rynkiem energii, dystrybucją energii i sprzedażą detaliczną. W skład tworzonego konsorcjum mają wejść wszystkie elektrownie, elektrociepłownie i kopalnie będące w PGE, czyli elektrownia i kopalnia z Bełchatowa i Turowa, elektrownia Opole oraz elektrociepłownie z Lublina, Rzeszowa, Dolnej Odry, Bydgoszczy i Gorzowa.

– Rada nadzorcza Elektrowni Bełchatów, w której są ludzie z nominacji PO, upiekła dwie pieczenie przy jednym ogniu: po pierwsze – poprzez ogłoszenie nowego projektu zwiększyła się potencjalnie wartość zakładu, po drugie – dało to możliwość do wymiany całego zarządu Elektrowni Bełchatów – wyliczają związkowcy.

PGE Elektrownia Bełchatów jest największą polską elektrownią i jednocześnie największą w Europie elektrownią cieplną. Jej wartość oceniania jest na ponad 3 miliardy złotych, ale na ukończeniu są obiekty, które zostaną oddane do użytku na przełomie 2010/2011 i które znacznie podniosą wartość spółki.

Trzęsienie ziemi w zarządzie bełchatowskiej elektrowni nastąpiło drugiego lipca, kiedy to obradująca w Warszawie rada nadzorcza Elektrowni Bełchatów podjęła decyzję o zdymisjonowaniu dotychczasowego prezesa elektrowni Krzysztofa Domagały. Nieoczekiwanie zastąpił go kojarzony z PO prezes kopalni Jacek Kaczorowski, który nadal jest jednocześnie szefem Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie. Z zarządu elektrowni odwołano także Bolesława Cirkosa i Henryka Koprka, których zastąpili Roman Forma i Tadeusz Witos. W składzie zarządu pozostało dwóch dotychczasowych, delegowanych przez załogę członków – Waldemar Szulc i Wojciech Marszałek.

Nieoczekiwana zmiana zarządu doprowadziła do wrzenia wśród pracowników bełchatowskich zakładów – na terenie elektrowni zebrało się ponad pół tysiąca pracowników, którzy głośno wyrazili swoje niezadowolenie. Ostro zareagowali także związkowcy, którzy zażądali natychmiastowych rozmów.

– Zmiana zarządu wybranego w konkursie jest decyzją czysto polityczną. Nie możemy się temu przyglądać spokojnie – mówi Andrzej Nalepa, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego bełchatowskiej elektrowni.

Już wiadomo, że jeżeli nowe władze nie podejmą rozmów z pracownikami, zostanie ogłoszony strajk.

Grad do dymisji?

– Jeśli do końca sierpnia nie uda się dokończyć z sukcesem sprzedaży stoczni arabskiemu inwestorowi, minister skarbu Aleksander Grad pożegna się ze swoim stanowiskiem – zapowiedział kilka dni temu premier Donald Tusk.

Jednak według naszych rozmówców z PO, to nie sprawa stoczni była pretekstem do takiej wypowiedzi premiera, ale fakt, że dziennikarze poznali plany prywatyzacyjne rządu.

Po awanturze, która rozpętała się w związku z zapowiedziami ministra Grada, przedstawiciele PO w rządzie zaczęli łagodzić stanowisko dotyczące prywatyzacji, a winą za zamieszanie obarczają ministra skarbu.

„Minister Grad zrobił spis firm, które w perspektywie mogą być prywatyzowane. To nie jest rządowy plan prywatyzacji, choć niestety tak to zostało zrozumiane. Grad powinien przekazać listę premierowi, a nie ogłaszać ją w mediach. Nie można sprzedawać KGHM czy koncernu paliwowego Lotos tylko z tego powodu, że budżet potrzebuje pieniędzy. To decyzja rządu o znaczeniu strategicznym. Trzeba mieć pomysł na prywatyzację, wiedzieć, co chcemy osiągnąć, nie tylko w wymiarze finansowym, ale i społecznym – czy KGHM ma być sprzedany na polskiej giełdzie, czy szukamy inwestora strategicznego. Nie można podejmować takiej decyzji ad hoc. Na Dolnym Śląsku zlikwidowano już kopalnie w Wałbrzychu i powstał ogromny problem społeczny” – mówił w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

Wicepremier wywołał spore zamieszanie, otwarcie krytykując swojego kolegę z rządu.

Zaraz po ogłoszeniu planów prywatyzacyjnych, wśród których znalazł się KGHM, wicepremier Schetyna zajął zdecydowane stanowisko: – Prywatyzacja KGHM oczywiście nie wchodzi w grę. To jest nasza obietnica wyborcza i w tej kadencji nie ma na to szans – mówił twardo szef MSWiA.
– To demontaż tego planu ze strony wicepremiera Schetyny – krytykował tę wypowiedź kilka godzin później na antenie TVN24 europoseł PO Janusz Lewandowski, jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska.

Następnego dnia wicepremier Grzegorz Schetyna zmienił zdanie, stwierdził, iż nie jest przeciwnikiem sprzedaży miedziowego giganta, ale pod warunkiem, że prywatyzacja będzie dobrze przygotowana.

Pod młotek

Najwięcej obaw budzi fakt, że do sprzedaży mają być wystawione firmy, które znalazły się na liście spółek strategicznych. Spis powstał w wyniku ustawy z 3 czerwca 2005 roku o szczególnych uprawnieniach skarbu państwa oraz ich wykonywaniu w spółkach kapitałowych o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego. Znajdują się na niej firmy, w których państwo powinno zachować pakiet kontrolny. W odniesieniu do tych przedsiębiorstw minister posiada także szczególne uprawnienia nadzorcze: ma na przykład prawo zgłaszania sprzeciwu wobec niektórych uchwał i czynności prawnych podejmowanych przez ich organy statutowe. W 2008 roku gabinet Tuska przyjął nową listę spółek strategicznych. Po ujawnieniu planów prywatyzacyjnych rządu okazuje się, że wszystkie firmy, które mają być sprzedane, znajdują się na aktualnej liście spółek strategicznych.

Jak ustalił „Dziennik”, rząd chce sprzedać następujące spółki i udziały:

Branża energetyczna:
Enea – dystrybutor energii, 15 proc. udziału w rynku
Tauron – największa w Polsce grupa energetyczna z południa kraju
Polska Grupa Energetyczna – strategiczny operator systemu przesyłowego
Energa – jedna z czterech wielkich grup energetycznych
Zespół Elektrowni Pątnów–Adamów–Konin – drugi co do wielkości w Polsce producent energii elektrycznej, wytwarzanej z węgla brunatnego

Branża chemiczna:
CIECH – lider europejskiego rynku chemicznego, ok. 3,5 mld zł rocznego przychodu czterech największych producentów nawozów w Polsce

Udziały:
Giełda Papierów Wartościowych
Kopalnia LW Bogdanka – 65,5 proc. akcji lidera rynku węgla kamiennego
Lotos SA – ponad połowę akcji posiada Nafta Polska, blisko 7 proc. – skarb państwa
KGHM – 41 proc. akcji ma skarb państwa

Dorota Kania

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak to kiedyś było

Prywatyzacja, która rozpoczęła się po 1989 r., należy do najgorszych przedsięwzięć w całym minionym 20-leciu, a głównymi jej autorami byli przede wszystkim ludzie z PRL-owskich służb specjalnych i ich następcy z UOP, WSW, potem WSI.

W lutym 1989 r. z Narodowego Banku Polskiego wydzielono dziewięć banków komercyjnych: Bank Przemysłowo-Handlowy, Powszechny Bank Kredytowy, Bank Zachodni, Wielkopolski Bank Kredytowy, Bank Gdański, Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi (PBG), Bank Depozytowo-Kredytowy w Lublinie (BDK), Pomorski Bank Kredytowy w Szczecinie (PBKS) i Bank Śląski. Banki te szybko znalazły inwestorów zagranicznych, wprowadzono je na giełdę i sprywatyzowano.

Równie kontrowersyjna była prywatyzacja polmosów, hut i innych zakładów. Najwięcej krytyki zebrał Program Powszechnej Prywatyzacji, czyli NFI, której autorem był Janusz Lewandowski. Prywatnym firmom zarządzającym funduszami oddano kontrolę nad spółkami i przedsiębiorstwami państwowymi, które szybko ograbione zostały z majątku, a zatrudnieni w nich tracili pracę. Po czym sprzedawano je za bezcen lub likwidowano. Nadzór właścicielski nad prywatyzowaną gospodarką był pozorny.

Naciski ministra skarbu na KGHM?

"Nasz Dziennik": Minister skarbu Aleksander Grad domagał się przesunięcia przez zarząd KGHM wypłaty dywidendy za 2007 roku na styczeń 2008 roku - mówi Jerzy Żyżyński, były członek Rady Nadzorczej spółki. Odmowa wykonania tego polecenia była głównym powodem usunięcia ze stanowiska prezesa Krzysztofa Skóry. »

Ministerstwo Skarbu Państwa wywierało nacisk w sprawie dywidendy KGHM Polska Miedź, sugerując, by wypłatę olbrzymich środków przesunąć na styczeń. Dlaczego? Zasilony w ten sposób zostałby budżet rządu premiera Donalda Tuska. Gdy prezes KGHM Krzysztof Skóra odmówił, następnego dnia był wniosek jednego z członków rady nadzorczej, by program posiedzenia uzupełnić o zmianę na stanowisku prezesa
Rząd chciał się podratować dywidendą KGHM





Z prof. Jerzym Żyżyńskim, kierownikiem Zakładu Gospodarki Publicznej na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, byłym członkiem rady nadzorczej KGHM Polska Miedź, rozmawia Małgorzata Goss

Twierdzi Pan, że kierownictwo resortu skarbu działa nieetycznie i niezgodnie z dobrymi praktykami biznesu. Skąd tak surowa ocena?
- Nie wiem, kto w ministerstwie skarbu odpowiada za konkretne decyzje. W swojej ocenie kieruję się wyłącznie tym, co udało mi się zaobserwować na przykładzie KGHM, gdzie, można by powiedzieć, stosowałem tzw. metodę naukową obserwacji uczestniczącej, czy na przykładzie PZU - w tym przypadku możemy kierować się wyłącznie tym, co do nas dociera za pośrednictwem mediów. Działania podjęte przez ministra Aleksandra Grada w kwestii PZU nie zasługują na pozytywną opinię. Zresztą poprzedniego kierownictwa w tej kwestii też nie oceniam wysoko, z tym, że nie wiemy, co by robili dalej, gdyby nie stracili władzy, uzyskali już przecież jakieś ustępstwa ze strony holenderskiej firmy inwestycyjnej, która zgodziła się na wyjście z PZU. A powinna być wyrzucona za złamanie prawa i zapłacić Polsce odszkodowanie. Co zaś do ministra Aleksandra Grada, to gdy mówi, że odejdzie od drenażowej polityki ściągania dywidendy ze spółek skarbowych, to za to stawiam mu dobrą ocenę. Są pewne elementy w zapowiedzianej strategii, których nie można źle opiniować.

Jakie Pan wyniósł doświadczenia z tej "obserwacji", uczestnicząc w pracach Rady Nadzorczej KGHM?
- Przede wszystkim trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że jest to szósty na świecie producent miedzi i drugi srebra, wydobywa też złoto, metale rzadkie takie jak ren czy kobalt, a jest też jednym z największych producentów soli kamiennej. Zysk KGHM jest tego rzędu, co PZU, czyli z grubsza miliard euro rocznie. Olbrzymi potencjał, ale i wielki problem. KGHM jest kolejnym przykładem źle przeprowadzonego przekształcenia. Jest to typowa spółka surowcowa. Wydobywa w kopalniach rudy miedzi i przetwarza ją na metale. To gigantyczna praca wymagająca zatrudnienia tysięcy ludzi - KGHM jest największym pracodawcą w regionie. Dzięki firmie powstały i żyją całe miasta. Przekształcając ją z przedsiębiorstwa państwowego, zapomniano, że dla każdej spółki surowcowej okres koniunktury i wysokiej dochodowości jest zawsze ograniczony do czasu, aż te surowce się skończą, co nieuchronnie musi kiedyś nastąpić. Sama dochodowość jest też kwestią swego rodzaju ruletki, jaka ma miejsce na giełdach surowcowych. A przecież, jeśli spółka stała się dla regionu ośrodkiem jego rozwoju i racją bytu dla tysięcy mieszkańców, to po zakończeniu przez nią okresu prosperity nastąpi nieuchronnie regres i katastrofa ekonomiczna dla całego regionu, a tysiące ludzi straci pracę. Tego rodzaju regionalna spółka nie powinna być zatem spółką publiczną, dostępną w obrocie giełdowym, bo po co? Nie powinien w niej siedzieć Skarb Państwa w osobie ministra finansów patrzącego przez pryzmat interesów budżetu państwa, by pozyskiwać dywidendy, lecz powinna być spółką zamkniętą, o własności ograniczonej do takich podmiotów regionalnych, które byłyby w stanie zrealizować jakąś perspektywiczną koncepcję wykorzystania zysków koncernu na przestawienie gospodarki regionu na inne, niezależne od jego aktualnej produkcji, dziedziny gospodarcze. Po to, by zapewnić w przyszłości byt regionowi. Tu chodzi o tysiące ludzi.

Wynika z tego, że w procesie przekształcania tej spółki zabrakło myśli strategicznej?
- Ano właśnie. Trzeba przyznać, że zwolniony niedawno prezes zaczął realizować strategię idącą w tym kierunku, powołując Legnicki Park Technologiczny, który jest - co warto podkreślić - wspólnym przedsięwzięciem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego oraz Politechniki Wrocławskiej. To daje jakąś szansę tworzenia bazy na przyszłość.

Dlaczego zatem rada nadzorcza zwolniła prezesa?
- Większość rady doszła do wniosku, że dla dobra firmy nie jest pożądany konflikt między prezesem a głównym akcjonariuszem w osobie ministra skarbu, że dla uspokojenia atmosfery lepiej, by kierowanie spółką przejął któryś z wiceprezesów. Pamiętajmy, że rada nadzorcza działa nie w interesie prezesa czy ministra, lecz w interesie spółki i jej akcjonariuszy - wszystkich akcjonariuszy. W KGHM Skarb Państwa to tylko nieco ponad 40 proc., co jednak daje mu głos decydujący. Jak się pani może domyślać, przyczyna konfliktu tkwiła po stronie ministra czy wiceministra skarbu - bo nie wiemy, kto faktycznie decydował - i wynikała z jego niekompetencji. Obserwowaliśmy bezprzykładny atak na prezesa, włącznie z przesłaniem z ministerstwa do rady paszkwilu na niego, jak się potem okazało, ze sfałszowanym podpisem pewnej osoby. Czyją to metodą było propagowanie fałszywek?

Było to podstawą odwołania szefa jednej z największych firm?
- Zapytaliśmy prezesa, co jego zdaniem jest przyczyną konfliktu z ministrem skarbu. I dowiedzieliśmy się rzeczy doprawdy karygodnej. Nie każdy wie, choć prasa o tym pisała, że wypłata dywidendy przez KGHM za 2006 r. została zablokowana w lipcu 2007 r. przez protest jednego z akcjonariuszy i sąd odblokował ją dopiero w połowie grudnia. I co się oto stało? Jak nam zeznał prezes, minister zadzwonił do niego z sugestią, by wypłatę tych olbrzymich środków przesunąć na styczeń. Dlaczego? Łatwo się domyślić. Wtedy zasilony zostałby budżet rządu premiera Tuska. To by mu zmniejszyło deficyt, podczas gdy wypłata w 2007 r. oznaczała zmniejszenie deficytu rządu premiera Kaczyńskiego. Prezes oczywiście odmówił, bo to byłoby ze szkodą dla firmy, zwiększyłoby jej majątek zaksięgowany w roku 2007, od czego trzeba by zapłacić podatek. Poza tym byłoby to wbrew interesom innych akcjonariuszy. Gdy odmówił, to następnego dnia poszedł wniosek jednego z członków rady, by program posiedzenia uzupełnić o zmianę na stanowisku prezesa. Ten człowiek zrobił to nie z własnej inicjatywy, lecz za namową wiceministra w zamian za dżentelmeńską obietnicę pozostawienia go w radzie nadzorczej. I oczywiście, gdy potem radę odwoływano, człowiek ten został w sposób typowy dla tego rodzaju "dżentelmenów" usunięty.

Przesunięcie wypłaty dywidendy to rzeczywiście poważna sprawa...
- Niektórzy członkowie rady uważali, że prezes popełnił błąd, nie składając doniesienia do prokuratury, bo minister wyszedł poza swoje uprawnienia i usiłował skłonić prezesa do działań szkodliwych nie tylko dla firmy, ale i dla pozostałych akcjonariuszy. Czy to było przestępstwo, czy nie - mam na ten temat niejednoznaczne opinie, ale z pewnością działania te były wysoce nieetyczne.

Rada nadzorcza odwołała jednak prezesa, a potem przyszła kolej na odwołanie członków rady...
- Tu nastąpiła druga odsłona prawdziwego oblicza "dżentelmenów". Oto ogłoszono, że wymienią przedstawicieli Skarbu Państwa w radzie, a że ma być apolitycznie, zatem ogłoszą konkurs. Ja się oczywiście na to nie dałem nabrać, bo teoria zarządzania mówi, że konkursy to albo świadectwo nieudolności i niekompetencji administracji zarządzającej, albo mydlenie oczu społeczeństwu, bo wiadomo, że wybrani w konkursie będą ci, którzy z góry zostali namaszczeni, albo narzędzie swego rodzaju terroru administracji wobec zarządów - robiąc co parę lat konkursy, trzyma się w szachu wybranych w tych konkursach, by administracji nie podskoczyli, bo w następnym konkursie nie przejdą. Ale tu mieliśmy bardzo osobliwe przedstawienie. Ogłoszono, że minister robi konkurs na wymianę maksymalnie czterech członków rady nadzorczej, bo posiadając 40 proc. akcji, ma prawo do wyboru czterech ludzi w dziesięcioosobowej radzie. I oto, gdy odbywało się zwołane w tym celu nadzwyczajne walne zgromadzenie, przedstawiciel skarbu, korzystając z okazji, że na takie z nagła zwołane walne zgromadzenie przybywa tylko mała część akcjonariuszy, ogłosił i przegłosował sobie wymianę sześciu członków rady!

Sześćdziesiąt procent rady, gdy akcji ma tylko czterdzieści procent? Odwołał nawet tych niezależnych?
- Ano właśnie. I to jest druga część mojego stwierdzenia. Jest to sprzeczne z elementarnymi zasadami tak zwanych dobrych praktyk, jest to też sprzeczne z interesem pozostałych akcjonariuszy, bo usunął niezależnych członków rady. Mam nawet opinię, że takie działania powinny być unieważnione przez sąd. Ale to jest też sprzeczne z podstawowymi zasadami dobrego zarządzania. Nie może dobrze funkcjonować przemysł, którego zarządy i rady nadzorcze wymieniane są, gdy tylko wiatr polityki inaczej zawieje. Elementarna wiedza i odpowiedzialność wskazywałyby na to, by stabilizować zarządy, a rady zmieniać, zachowując co najmniej połowę ich członków; myślę nawet, że wymiana co najwyżej jednej trzeciej byłaby bardziej racjonalna. Dlaczego? Ano dlatego, że rada wspiera zarząd swym kontrolnym działaniem i reprezentuje akcjonariuszy. A po to, by to efektywnie robić, trzeba poznać firmę, nawiązywać kontakty z pracownikami, wgłębić się w jej działanie, poznać różne sprawy zakulisowe itd. Nauczenie się tego wymaga czasu. Wymiana praktycznie całej rady, bo pozostali tylko przedstawiciele załogi, to przejaw nie tylko niekompetencji, ale i nieodpowiedzialności. No, ale to już są tacy ludzie. Czy chodzi tu o dobro polskiej gospodarki?

A kogo Pan wini za te decyzje?
- Decydentów. Trudno tu wymienić jakieś nazwiska. Są różne pogłoski co do rzeczywistych decydentów w ministerstwie skarbu, mówi się nawet, że minister i jego wiceminister to tylko figuranci, a za wszystkim stoją pewne grupy wpływu, nacisku. Co do tych hipotez trudno się wypowiadać, jeśli byłyby prawdziwe, to świadczyłoby to bardzo źle o stanie polskiej polityki i demokracji. Ja im raczej nie daję wiary.

Liczył Pan na to, że pozostanie w radzie jako jej członek niezależny?
- Co do tego to nie miałem złudzeń. Ja oczywiście jako pierwszy byłem kandydatem do "rżnięcia watahy", jak to uroczo i z wielką kulturą powiedział pewien polityk PO, bo przecież jestem konsekwentnym demaskatorem niekompetencji polityków, w tym głównie Platformy Obywatelskiej, bo tam tej niekompetencji jest najwięcej. Ostatnio np. znowu wyciągnęli z szafy podatek liniowy. Nie chcą się uczyć, choć ostrzegałem ich wielokrotnie, że jest to rozwiązanie szkodliwe dla gospodarki. Udowodniono to, są prace naukowe na ten temat, wypowiedziało się w tej sprawie wielu ludzi mądrzejszych i godniejszych ode mnie. A oni swoje! Jakoś tak przychodzi mi do głowy powiedzenie Konfucjusza, że "w zbutwiałym drewnie rzeźbić się nie da".

Friday, July 31, 2009

Raport NIK dotyczący Stoczni Gdańskiej

Raport NIK dotyczący Stoczni Gdańskiej
pos. Andrzej Jaworski, prezes Stoczni Gdańskiej od marca 2006 do marca 2008. (2009-07-31) Aktualności dnia

słuchajzapisz
Reklama Polski w BBC i CNN



Problem Polskich Stoczni od poczatku chcieli zamknac. Dane kontrakty dla Israelczykow to spodowalao upadlosc Polskich Stoczni! sprzedawali statki ponizej ceny w momencie dobrego rynky 4-5 lat temu. Na kontraktach stracilismy tak samo jak na kontraktach dla Rosji przez 60 lat

Wodowanie w szczecińskiej stoczni


Wizyta Neelie Kroes w stoczniach w Szczecinie, Gdyni i Gdańsku (2009-07-11)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski, były prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17381
Formalne zatrzymanie produkcji statków w stoczniach w Szczecinie i w Gdyni (2009-05-29)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14947
Debata stoczniowa (2009-05-14)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Marek Gróbarczyk - były minister gospodarki morskiej, Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14877
Rząd zataił dokumenty przed Polakami (2009-04-21)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: były prezes Stoczni Gdańskiej Andrzej Jaworski, prezes stowarzyszenia Stocznia Gdańska
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14550
Zwolnienia w stoczniach (2009-01-26)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Kpt. ż. w. Zbigniew Sulatycki
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=10672
Co dalej ze stoczniami? (2008-11-07)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9746
Co dalej z polskimi stoczniami? (2008-10-03)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9415
Walka o przetrwanie polskiego przemysłu stoczniowego (2008-09-19)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska, Roman Gałęzewski - przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9248
Jaka przyszłość przemysłu stoczniowego w Polsce? (2008-08-22)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Ryszard Kwidzyński oraz Grzegorz Huszcz - b. wiceprezesi Stoczni Szczecińskiej, Lech Wydrzyński i Jerzy Corda - akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej, Prezes Fundacji Stocznia Gdańska, Brunon Baranowski - czło
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8926
Sytuacja w stoczniach (2008-07-09)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: prez. Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8524
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej cz.II (2008-06-26)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8423
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej (2008-06-26)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8422
Donald Tusk przekazuje nieprawdziwe informacje o polskich stoczniach (2007-10-09)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6047
Problem w polskich stoczniach (2007-01-25)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki - Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=4129
O co walczy Stocznia Gdynia? (2006-12-02)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=3582
Stocznia Gdańska wytoczyła proces "Gazecie Wyborczej" (2006-10-19)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=3170
Stocznia Gdańska została oddzielona od Gdyńskiej (2006-08-22)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki - prezes Agencji Rozwoju Przemysłu
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=2699
Co dalej z kolebką Solidarności? Obecna sytuacja w Stoczniach: Gdańskiej i Gdyńskiej. (2006-06-21)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=2306

Tuesday, July 28, 2009

Venezuela to Prove It Has World’s Largest Oil Reserves CIA story

Venezuela to Prove It Has World’s Largest Oil Reserves CIA story


June 28th 2005, by Sarah Wagner and Gregory Wilpert – Venezuelanalysis.com
Caracas, Venezuela, June 28, 2005—PdVSA, Venezuela’s state-owned oil company, is preparing to launch a study that will prove that the country’s oil reserves, currently believed to be the fifth largest in the world, actually surpass those of Saudi Arabia, the country which is widely believed to have the largest oil reserves in the world.

According to oil reserve calculations made by previous Venezuelan administrations, the South American nation has upwards of 78 billion barrels of oil. However this estimate does not take into account the 238 billion barrels of extra-heavy oil located in the Orinoco Oil Belt, in the eastern part of the country.

The extra-heavy crude oil of the Orinoco Belt was originally sold as a boiler fuel known as Orimulsion and classified in the same category as coal, not oil, which is far cheaper than oil and does not count towards the oil production quotas set by the Organization of Petroleum Exporting Countries (OPEC). At the time, in the 1990’s, Venezuela was already producing over its OPEC quota and so did not want Orimulsion to be counted towards that quota.

In the past ten years PdVSA has been involved in four joint ventures that mix the extra-heavy crude with light crude, to make a more easily transportable and refinable synthetic crude. These joint ventures currently produce 500,000 barrels of oil per day.

The production of synthetic crude has lead Venezuela’s President Hugo Chávez to argue that the country’s estimated 78 billion barrels in conventional reserves should be coupled with an estimated 238 billion barrels of extra-heavy crude in the nation’s Orinoco Oil Belt, resulting 55 billion barrels more oil reserves than Saudi Arabia’s, making Venezuela the oil-richest nation on the planet.

If the study confirms PdVSA’s and Chávez’ accounts, it is expected that Venezuela’s influence in OPEC, will not only increase but also bring about a shift in power within the organization – one in which Venezuela exerts more authority and assumes a much greater leadership role.

Pogonowski; Ivo C.
Address:Blacksburg, VA
No. of patents:9
Patents:




Patent Number Title Of Patent Date Issued
4319393 Methods of forming swages for joining two small tubes March 16, 1982
Three methods for forming three different, double acting, self-contained swages for joining two small diameter tubes are disclosed. Likewise three double acting small diameter (31/2 inch) combination hydraulic-mechanical swages assembled by the methods are disclosed using hinge arms with
4309891 Double action, self-contained swages for joining two small tubes January 12, 1982
A double acting, self-contained small diameter (31/2 inch) combination hydraulic-mechanical swage is disclosed using an arcuate guide having sliding contact with pivotal arms over a majority of the length thereof, the arms being pivotable with identation tips thereon for deforming and
4220034 Double action, self-contained swage September 2, 1980
Three methods for forming three different, double acting, self-contained swages for joining two small diameter tubes are disclosed. Likewise three double acting small diameter (31/2 inch) combination hydraulic-mechanical swages assembled by the methods are disclosed using hinge arms with
4136008 Ocean oil skimmer for continuous removal of oil from the open sea method January 23, 1979
A method and three embodiments for continuously removing a film of pollutant, as oil, from floating on the water solely by gravity forces is disclosed. One apparatus comprises a closed top collecting vessel or tank of water elevated above the oil covered water with a large conduit ex
4123913 Mechanisms for interconnecting two cylinders underground November 7, 1978
Mechanisms for joining two telescopic cylinders underwater in a temporary and inexpensive manner are disclosed, particularly when used in anchoring piles or in offshore tower legs. A gun fires projectiles radially from internally of the pile formed of telescopic cylinders to form the
4078391 Methods for interconnecting two cylinders March 14, 1978
Methods for joining two telescopic cylinders underwater and underground in a temporary and inexpensive manner are disclosed, particularly when used as anchoring piles or in offshore tower legs. A gun fires projectiles radially from internally of the pile formed of telescoped cylinders to
4064703 Methods and gun for anchoring piles and for temporarily interconnecting two cylinders underwater December 27, 1977
Methods and mechanisms for anchoring piles or offshore tower legs to the soil therearound and for joining two telescopic cylinders underwater in a temporary and inexpensive manner are disclosed. A gun fires projectiles radially from internally of the pile to form the plurality of outward
3955372 Method of installing a fixed marine platform with dispersed base May 11, 1976
A method for fixedly positioned marine platform held at the ocean floor by piles and the like, having a relatively flat concrete apron disposed about the platform lower end and also supported on the ocean floor. The apron functions to stabilize the platform against lateral forces caused
3954610 Method and subsurface work chamber for making transparent an underwater cloudy work area May 4, 1976
A method for making transparent an underwater work area covered with cloudy water for servicing an offshore well and a subsurface well servicing and life supporting work chamber for practicing the method comprising a submarine chamber rotatably mounted on a




2025 Iwo Cyprian Pogonowski

Born Sept. 3, 1921
Lwów, Poland

in Dec 1939 left Warsaw. Dec 30, 1939 arrested by Ukrainians serving the Gestapo in Dukla, then transferred to Barwinek, Krosno, Jaslo, Tarnów, Oswiecim, arrived in Oranienburg-Sachsenhausen on Aug. 10, 1940.

April 19, 1945 started on the Death March of Brandenburg from Sachsenhausen; escaped gunfire of SS-guards and arrived to Schwerin and freedom on May 2, 1945.

September 1945 arrived in Brussels, Belgium; obtained admission as a regular student at the Catholic University: Institute Superieur de Commerce, St. Ignace in Antwerp.

in 1954 graduated in Civil Engineering at the top of his class. Was invited to join honorary societies: Tau Beta Pi (general engineering honorary society), Phi Kappa Phi (academic honorary society equivalent to Phi Beta Kappa), Pi Mu (mechanical engineering honorary society), and Chi Epsilon (civil engineering honorary society). Taught descriptive geometry at the University of Tennessee;

in 1955 graduated with M.S. degree in Industrial Engineering.

in 1955 started working for Shell Oil Company in New Orleans. After one year of managerial training was assigned to design of marine structures for drilling and production of petroleum.

in 1960 started working for Texaco Research and Development in Houston, Texas as a Project Engineer. Authored total of 50 American and foreign patents on marine structures for the petroleum industry;
wrote an article: The Rise and Fall of the Polish Commonwealth - A Quest for a Representative Government in Central and Eastern Europe in the 14th to 18th Centuries. Started to work on a Tabular History of Poland.

in 1972 moved to Blacksburg, Virginia. During the following years worked as Consulting Engineer for Texaco, also taught in Virginia Polytechnic Institute and State University as Adjunct Professor in the College of Civil Engineering teaching courses on marine structures of the petroleum industry. Designed and supervised the construction of a hill top home for his family, also bought 500 acre ranch (near Thomas Jefferson National Forest) where he restored 200 years old mill house on a mountain stream.

in 1978 prepared Polish-English, English-Polish Dictionary with complete phonetics, published by Hippocrene Books Inc. The dictionary included a Tabular History of Poland, Polish Language, People, and Culture as well as Pogonowski's phonetic symbols for phonetic transcriptions in English and Polish at each dictionary entry; the phonetic explanations were illustrated with cross-sections of speech (organs used to pronounce the sounds unfamiliar to the users). It was the first dictionary with phonetic transcription at each Polish entry for use by English speakers

in 1981 prepared Practical Polish-English Dictionary with complete phonetics, published by Hippocrene Books Inc.

in 1983 prepared Concise Polish-English Dictionary with complete phonetics, published by Hippocrene Books Inc. Wrote an analysis of Michael Ch ci ski's Poland, Communism, Nationalism, Anti-Semitism. Also selected crucial quotations from Norman Davies' God's Playground - A History of Poland on the subject of the Polish indigenous democratic process.

in 1985 prepared Polish-English Standard Dictionary with complete phonetics, published by Hippocrene Books Inc. Also prepared a revised and expanded edition of the Concise Polish-English Dictionary with complete phonetics, also published by Hippocrene Books Inc.

in 1987 prepared Poland: A Historical Atlas on Polish History and Prehistory including 200 maps and graphs as well as Chronology of Poland's Constitutional and Political Development, and the Evolution of Polish Identity - The Milestones. An introductory chapter was entitled Poland the Middle Ground. Aloysius A. Mazewski President of Polish-American Congress wrote an introduction. The Atlas was published by Hippocrene Books Inc. and later by Dorset Press of the Barnes and Noble Co. Inc. which sends some 30 million catalogues to American homes including color reproduction of book covers. Thus, many Americans were exposed to the cover of Pogonowski's Atlas showing the range of borders of Poland during the history - many found out for the firsttime that Poland was an important power in the past. Total of about 30,000 atlases were printed so far.

In 1988 the publication of Poland: A Historical Atlas resulted in a number of invitations extended by several Polonian organizations to Iwo Pogonowski to present Television Programs on Polish History. Pogonowski responded and produced over two year period 220 half-hour video programs in his studio at home (and at his own expense.) These programs formed a serial entitled: Poland, A History of One Thousand Years. Total of over 1000 broadcasts of these programs were transmitted by cable television in Chicago, Detroit-Hamtramck, Cleveland, and Blacksburg.

in 1990-1991 translated from the Russian the Catechism of a Revolutionary of 1869 in which crime has been treated as a normal part of the revolutionary program. Started preparation of the Killing the Best and the Brightest: A Chronology of the USSR-German Attempt to Behead the Polish Nation showing how the USSR became a prototype of modern totalitarian state, how this prototype was adapted in Germany by the Nazis.

in 1991 prepared Polish Phrasebook, Polish Conversations for Americans including picture code for gender and familiarity, published by Hippocrene Books Inc.

in 1991 prepared English Conversations for Poles with Concise Dictionary published by Hippocrene Books Inc. By then a total of over 100,000 Polish-English, English-Polish Dictionaries written by Pogonowski were sold in the United States and abroad.

in 1992 prepared a Dictionary of Polish, Latin, Hebrew, and Yiddish Terms used in Contacts between Poles and Jews. It was prepared for the history of Jews in Poland as well as 115 maps and graphs and 172 illustrations, paintings, drawings, and documents, etc. of Jewish life in Poland. This material was accompanied by proper annotations.

in 1993 prepared Jews in Poland, Rise of the Jews as a Nation from Congressus Judaicus in Poland to the Knesset in Israel, published by Hippocrene Books Inc. in 3000 copies. Foreword was written by Richard Pipes, professor of history at Harvard University, and Pogonowski's school mate in the Keczmar school in Warsaw. Part I included: a Synopsis of 1000 Year History of Jews in Poland; the 1264 Statute of Jewish Liberties in Poland in Latin and English translation; Jewish Autonomy in Poland 1264-1795; German Annihilation of the Jews. In appendixes are documents and illustrations. An Atlas is in the Part III. It is divided as follows: Early Jewish Settlements 966-1264; The Crucial 500 Years, 1264-1795; Competition (between Poles and Jews) Under Foreign Rule, 1795-1918; The Last Blossoming of Jewish Culture in Poland, 1918-1939; German Genocide of the Jews, 1940-1944; Jewish Escape from Europe 1945-1947 - The End of European (Polish) Phase of Jewish History (when most of world's Jewry lived in Europe). Pogonowski began to write a new book starting with the Chronology of the Martyrdom of Polish Intelligentsia during World War II and the Stalinist Terror; the book in preparation was entitled Killing the Best and the Brightest.

in 1995 prepared Dictionary of Polish Business, Legal and Associated Terms for use with the new edition of the Practical Polish-English, English-Polish Dictionary and later to be published as a separate book.

in 1996 Pogonowski's Poland: A Historical Atlas; was translated into Polish; some 130 of the original 200 maps printed in color; the Chronology of Poland was also translated into Polish. The Atlas was published by Wydawnictwo Suszczy ski I Baran in Kraków in 3000 copies; additional publications are expected. Prepared Polish-English, Eglish-Polish Compact Dictionary with complete phonetics, published by Hippocrene Books Inc.

in 1997 finished preparation of the Unabridged Polish-English Dictionary with complete phonetics including over 200,000 entries, in three volumes on total of 4000 pages; it is published by Hippocrene Books Inc; the Polish title is: Uniwesalny S ownik Polsko-Angielski. Besides years of work Pogonowski spent over $50,000 on computers, computer services, typing, and proof reading in order to make the 4000 page dictionary camera ready; assisted in the preparation of second edition of Jews in Poland, Rise of the Jews from Congressus Judaicus in Poland to the Knesset in Israel published in fall of 1997. Prepared computer programs for English-Polish Dictionary to serve as a companion to the Unabridged Polish-English Dictionary printed by the end of May 1997.

in 1998 Pogonowski organized preparation of CD ROM for the Unabridged Polish-English Dictionary, Practical English-Polish Dictionary, Polish Phrasebook for Tourists and Travelers to Poland, all published earlier by Iwo C. Pogonowski. The Phrasebook includes 280 minutes of bilingual audio read by actors. Started preparation for a new edition of Poland: A Historical Atlas. New Appendices are being prepared on such subjects as: Polish contribution to Allied's wartime intelligence: the breaking of the Enigma Codes, Pune Munde rocket production; Poland's contribution to the international law since 1415; Poland's early development of rocket technology such as Polish Rocketry Handbook published in 1650 in which Poles introduced for the first time into the world's literature concepts of multiple warheads, multistage rockets, new controls in rocket flight, etc. Poland's Chronology is being enlarged to reflect the mechanisms of subjugation of Polish people by the Soviet terror apparatus. Continued preparation of the Killing the Best and the Brightest: A Chronology of the USSR-German Attempt to Behead the Polish Nation, including the 1992 revelations from Soviet archives as well as the current research in Poland. Continued preparation of two-volume English Polish Dictionary, a companion to the Unabridged Polish-English Dictionary published in 1997. Reviewed Upiorna Dekada by J. T. Gross.

in 1999 Pogonowski continued writing Poland - An Illustrated History and preparing for it 21 maps and diagrams and 89 illustrations.

in 2000 Pogonowski prepared, in a camera ready form, Poland - An Illustrated History; it was published by Hippocrene Books Inc. NY 2000 and recommended by Dr. Zbigniew Brzezinski, National Security Advisor under President Carter, as "An important contribution to the better understanding of Polish history, which demonstrates in a vivid fashion the historical vicissitudes of that major European nation."

Sunday, March 30, 2008

Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz

Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz

Skok na 300 Miliardow dorobek wielu pokolen Polakow Pos। Antoni Macierewicz.


"Głos z Polski"
pos. Antoni Macierewicz (2008-03-27)
Watch The Trailer for Michael Moore's 'SiCKO'

SiCKO- What Hospital Bills?

CIGNA Faces 'Legal Nightmare' Over Death by Denial

Will Michael Moore Movie *Sicko* Push US to Fix Health Care?

Regina Herzlinger, Author, "Who Killed Health Care"

Cud Terapii Gersona 01

Cud Terapii Gersona 02

Cud Terapii Gersona 03

Cud Terapii Gersona 04

Cud Terapii Gersona 05

Likwidacja laboratorium? niepokój o pracę i służbę zdrowia


Felieton
słuchajzapisz

Debata Tusk Kwaśniewski - prywatyzacja szpitali

Spot , przez ktory pis bedzie miec klopoty w sądzie

Rząd PO realizuje SLD-owski projekt prywatyzacji szpitali premiera Belki i prezydenta Kwaśniewskiego, lansowany już w latach 90. przez UW. Pieczę nad reformą objął Michał Boni, szef doradców premiera Tuska. W 2003 r. Boni, jako szef ekspertów wicepremiera Hausnera w rządzie SLD, opracował program przekształcenia szpitali w spółki handlowe. Tak jak planuje PO. Po ogłoszeniu upadłości miał przejmować je prywatny biznes. Boni od 1994 r. do chwili objęcia funkcji w rządzie był doradcą w prywatnym funduszu Enterprise Investors, który od lat inwestuje w polski rynek usług medycznych. – Właśnie pan Michał Boni w związku z nominacją rządową przestał pełnić u nas funkcję doradcy. Ale o szczegóły proszę pytać samego zainteresowanego – dowiedzieliśmy się w Enterprise Investors. Czy premier Donald Tusk wiedział o roli, jaką Michał Boni pełnił w funduszu zainteresowanym polskim rynkiem usług medycznych, gdy rozważał jego kandydaturę na szefa doradców m.in. w sektorze ochrony zdrowia? Jeśli wiedział, co kierowało szefem rządu, że powierzył Boniemu rolę „opiekuna” nad reformą systemu ochrony zdrowia?Tajemnicza grupa trojga

„Plan Sawickiej”, od którego tak zawzięcie odżegnywali i odżegnują się nadal czołowi politycy PO, jest więc przez partię Donalda Tuska realizowany tak, jak przedstawiała to ówczesna posłanka Platformy. Beata Sawicka jeszcze przed wyborami parlamentarnymi znała precyzyjnie rozwój wydarzeń w sektorze służby zdrowia, gdy władzę zdobędzie PO. Na ile prognozy Sawickiej, także dotyczące innych dziedzin, mogły być trafne, być może łatwiej ocenić mógłby szef MSWiA Grzegorz Schetyna, z którym Sawicka przez prawie rok, od początku listopada 2006 r., miała w Legnicy wspólne biuro. Na taśmach CBA z podsłuchów Sawickiej roztacza ona przed „biznesmenami” (agentami CBA) wizję przyszłego układu korupcyjnego na ogromną skalę, działającego w całej Polsce. Powołuje się na układ z innymi posłami, cyt.: „Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje”; „Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia”; „Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać, i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego”; „No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital”; „Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi”. Czy obecna sytuacja w służbie zdrowia, dotycząca m.in. płac, nie jest więc w kontekście tej wizji w pewnej mierze wykreowana, bo bankrutujące placówki łatwiej i szybciej można sprywatyzować i przeprowadzić plan zapowiadany przez Sawicką? Być może to przypadek. Szef MSWiA Grzegorz Schetyna 11 stycznia polecił wojewodom, by sprawdzili, czy w szpitalach na ich terenie nie dochodzi do nieprawidłowości przy gospodarowaniu finansami – konkretnie, czy dyrektorzy mają pieniądze na podwyżki, które dają lekarzom, i czy nie spowoduje to, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na świadczenia zdrowotne. Koronnym punktem reformy systemu ochrony zdrowia minister Ewy Kopacz ma być ustawa o ZOZ, która w założeniu będzie antidotum na zadłużenie szpitali. Będą one mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, dzięki czemu można będzie ogłaszać ich upadłość. A upadłe jednostki będzie mógł przejmować prywatny biznes. Jednocześnie rząd PO zapowiada, że długi szpitali (wynoszą dziś od 4 do 6 miliardów złotych i rosną) będą sprzedawane inwestorom w formie 20-letnich obligacji, emitowanych przez organy założycielskie ZOZ, gwarantowanych przez skarb państwa. Wiele placówek, jak przekonuje szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jest tak zadłużonych, że nawet jeśli chciałyby przekształcić się w spółkę prawa handlowego, nie zdołają tego zrobić. Od razu musiałyby ogłosić upadłość. Tak czy inaczej, albo poprzez kupno upadłego szpitala, albo poprzez kupno obligacji zadłużeniowych, inwestor stanie się właścicielem placówki zbudowanej i wyposażonej za nasze podatki. Dlaczego prywatni inwestorzy, którzy chcą robić interesy na polskim rynku ochrony zdrowia, zamiast budować nowe szpitale chcą przede wszystkim przejąć nasz majątek państwowy?

„Niezależni” eksperci

W lipcu 2003 r. schemat restrukturyzacji systemu opieki zdrowotnej zaproponowali rządowi SLD tzw. niezależni eksperci. Opracowali „Analizę sytuacji i program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce”. W rzeczywistości nie byli oni niezależni. Szefem trzyosobowego zespołu ekspertów był Michał Boni, od 1994 r. doradca ds. zasobów ludzkich w amerykańskiej grupie kapitałowej Enterprise Investors. Boni reprezentował też publicznie EI podczas seminariów i konferencji, także międzynarodowych. Jako przedstawiciel EI zasiadał też w radzie nadzorczej spółki Elektrobudowa SA. Drugi ekspert to Adam Kruszewski, od 2000 r. dyrektor inwestycyjny w EI, zajmujący się w funduszu sektorem opieki zdrowotnej, poprzednio dyrektor medyczny Medicover Sp. z o.o. W latach 1998–2000 Kruszewski był doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza. Trzeci ekspert – Marek Gorajek, był zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, z którym współpracowała od 2002 r. spółka Medycyna Rodzinna, należąca do EI. Wcześniej Gorajek był dyrektorem regionalnym w Medicover Sp. z o.o. Enterprise Investors jest już mocno osadzony na polskim rynku farmaceutycznym i rynku usług medycznych. Z EI powiązane są m.in. spółki i instytucje: Pharmag SA (dystrybutor leków, środków medycznych i higieny), Apteki Polskie SA, Medycyna Rodzinna SA, Ogólnopolski Związek Pracodawców Służby Zdrowia, Instytut Badań Informacji Szpitalnych, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Magellan Sp. z o.o. (spółka m.in. wykupująca wierzytelności służby zdrowia). Podstawowe założenia planu restrukturyzacji zespołu ekspertów Boniego, jaki przekazali wicepremierowi Hauserowi, to likwidacja i bankructwo dla jednych, oddłużenie i prywatyzacja dla innych – pisał wówczas „Puls Biznesu”. Już wtedy – cztery lata temu – Boni twierdził, że warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu długów będzie przekształcenie placówek ZOZ w spółki prawa handlowego, podlegające prawu upadłościowemu. Tak by szpitale mógł kupować, a nawet przejmować je za długi, prywatny biznes. 7 listopada 2003 r. podczas spotkania z mediami w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Hausner oficjalnie poparł rozwiązania zaproponowane przez ekspertów. Na spotkaniu obecny był również doradca Hausnera, Michał Boni.

Plan Hausera planem Tuska

18 listopada 2003 r. rząd SLD przyjął projekt ustawy zgodny z założeniami analizy zespołu Boniego. W ciągu dwóch lat wszystkie publiczne placówki medyczne miały być przekształcone w spółki użyteczności publicznej – informował ówczesny minister zdrowia Leszek Sikorski. Projekt przewidywał powstanie sieci szpitali publicznych. Ustalenie sieci miało nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, podjętej przez ministra zdrowia. Placówki, które by się w niej znalazły, miały otrzymywać z NFZ pieniądze za tzw. gotowość, czyli umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji klęski żywiołowej czy wówczas, gdy inny szpital nie mógłby przyjąć pacjenta. Dla sprywatyzowanych placówek, które weszłyby do „sieci”, istniałaby możliwość otrzymywania z NFZ miliarda złotych rocznie za ową „gotowość”. Rządowy projekt prywatyzacji publicznej służby zdrowia i utworzenia „sieci” finansowanej z NFZ poparła Konfederacja Pracodawców Polskich, a także Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, finansowane ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w której władzach (w radzie dyrektorów) był Michał Boni. Fundacja zaś jest finansowana z zysków inwestycyjnych funduszu Enterprise Investors. Zachęcając do prywatyzacji szpitali, zespół Boniego podkreślał, że „w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych” [chodziło o podwyżki dla pielęgniarek – przyp. LM]. Według tych ekspertów obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć wyłącznie prywatne firmy, udział w analizie finansowej instytucji publicznej reprezentującej skarb państwa byłby więc niewskazany. Podobnie z kontrolą restrukturyzacji publicznych szpitali i przychodni – też miałyby jej dokonywać prywatne firmy sekurytyzujące (prywatne firmy zajmujące się nadzorem i kontrolą planów naprawczych placówek medycznych), którym skarb państwa udzielałby częściowej gwarancji. Natomiast placówki, które nie spełniłyby określonych przez prywatne firmy kryteriów kwalifikujących je do restrukturyzacji, byłyby likwidowane lub ich naprawą zająłby się organ założycielski, czyli samorząd. Co dobrego wypracowano za pieniądze podatników – przejmujemy, co jest złe – niech się martwi samorząd, czyli podatnicy. Taka to miała być reforma. Eksperci Boniego proponowali też nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia każdorazowo opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu (3 złote), specjalisty (5 złotych), wypisanie recepty (2 złote). Czyli społeczeństwo, które przecież już raz – w formie składki – zapłaciło na ochronę zdrowia, miałoby płacić dodatkowo za już opłaconą opiekę zdrowotną. Ustawa z 18 listopada miałaby o wiele większe skutki i zasięg niż ustawa przygotowywana przez Aleksandrę Jakubowską w związku z aferą Rywina. System opieki zdrowotnej to nie sprawa wąskiej grupy osób, lecz wszystkich mieszkańców Polski. To rynek wart 49 mld złotych rocznie, pieniędzy z kieszeni podatników (tyle na ochronę zdrowia przewidziano na 2008 r. w planie finansowym NFZ).

Nasze składki, ich szpitale

Walka o oddanie w ręce prywatne szpitali i przychodni trwa od około 10 lat. Ustawa zaproponowana przez Hausnera nie przeszła w parlamencie. W lutym 2005 r. zbliżoną jej wersję zaproponował ówczesny minister zdrowia Marek Balicki, ale została odrzucona przez parlament. Tydzień po jej odrzuceniu, 18 lutego 2005 r., niemal identyczną ustawę skierował do Sejmu prezydent Aleksander Kwaśniewski, podobno na prośbę swego byłego doradcy, premiera Marka Belki. Była to pierwsza inicjatywa ustawodawcza prezydenta od 2001 r. Za projektem tej ustawy, lansowanej już w latach 90. przez rząd AWS–UW (wówczas w resorcie zdrowia powstał projekt komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, który jednak nie doczekał się skierowania do Sejmu), stali ci sami ludzie. Chodziło o przeforsowanie ustawy z zapisem dopuszczającym przekształcenie szpitali w spółki handlowe, które będą mogły ogłaszać upadłość. Wówczas prywatny inwestor mógłby przejąć mienie państwowe za grosze. Inicjatywa Balickiego i Belki, który był wówczas premierem rządu, spotkała się z krytyką. M.in. podczas dyskusji sejmowej 3 marca 2005 r. poseł Alfred Budner z Samoobrony powiedział: „Firma Enterprise Investors poprzez swoje spółki córki kupuje długi różnych podmiotów w Polsce. Szczególne miejsce zajmują długi szpitali i innych zakładów służby zdrowia. Prasa donosi o tym, że skupiono tych długów szpitali na sumę ok. 1 mld zł. W jakim celu skupowane są te długi? Pytam pana, panie premierze Belka, jako członka Rady Nadzorczej Enterprise Investors. Wprawdzie zaraz pan na pewno zaprzeczy, powie pan, że pan zawiesił w tej chwili członkostwo w tym gremium, jednak to nie zmienia postaci rzeczy. Mówił pan o ustawie o pomocy dla służby zdrowia. Proszę powiedzieć narodowi, co ta ustawa ma dać. Czy emeryci i renciści będą mieli przed okienkiem aptecznym więcej pieniędzy po wprowadzeniu tej ustawy? Czy znikną roczne i dłuższe kolejki u lekarzy? Chyba nie. Panie premierze, czy może chodzi o to, że ta ustawa ma szeroko otworzyć drzwi do prywatyzacji?”. W Enterprise Investors nie zajmowałem się problematyką zdrowia, lecz zasobów ludzkich. Z chwilą objęcia posady w rządzie premiera Donalda Tuska zrezygnowałem z działalności eksperckiej oraz gospodarczej – powiedział nam Michał Boni. – Sugestię, że zajmując się doradzaniem rządowi m.in. w sprawach dotyczących restrukturyzacji w sektorze ochrony zdrowia, mógłbym kierować się interesami firmy Enterprise Investors, uważam za absurdalną. Co innego, gdybym bezpośrednio odpowiadał za resort zdrowia. Ale nawet gdyby tak było, uważam, że takie zagrożenie nie istnieje. Razem z innymi ekspertami opiniujemy strategiczne plany gospodarczo-społeczne, w tym systemowe rozwiązania dotyczące sektora zdrowia. Natomiast same rozwiązania tworzone są w Ministerstwie Zdrowia. Nie widzę w tym nic złego, że jako ekspert pomagam w ich przygotowaniu. Poza tym Enterprise Investors nie przejmuje placówek służby zdrowia.

Reforma dla bogatych?

Kto zagwarantuje, że w sprywatyzowanych przez rząd PO placówkach płacący składki na NFZ będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? A być może nie podpisze w ogóle i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie. Wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych tylko pogłębiłyby przepaść w dostępie do pełnej i fachowej opieki medycznej grupy bogaczy i zwykłych śmiertelników. Czy taką reformę chce nam zafundować rząd Donalda Tuska?

Monday, March 17, 2008

Polski przemysł wydobywczy kpt. Zbigniew Sulatycki

Polski przemysł wydobywczy kpt. Zbigniew Sulatycki



Polski przemysł wydobywczy
kpt. Zbigniew Sulatycki (2008-03-17)
Aktualności dnia
słuchajzapisz

Saturday, March 15, 2008

Polacy w USA za Referendum wszystkich Polakow w sprawie Traktatu Europeskiego.

Polacy w USA za Referendum wszystkich Polakow w sprawie Traktatu Europeskiego. Jaka przyszłość Polski? red. Jan Maria Jackowski (2008-03-12) Aktualności dnia słuchajzapisz

Traktat Lizboński a ekonomiaprof. Andrzej Kaźmierczak (2008-03-12)Aktualności dniasłuchajzapiszZobacz również inne publikacje związane z tym tematem: AUDYCJE:Polski Punkt Widzenia: ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego - [2008-03-12]pos. Przemysław Gosiewski, Marek JurekW Sejmie trwa dyskusja nad Traktatem Lizbońskiem - [2008-03-12]Marek JurekJaka przyszłość Polski? - [2008-03-12]red. Jan Maria JackowskiTraktat Lizboński a ekonomia - [2008-03-12]prof. Andrzej KaźmierczakPiS debatuje nad Traktatem Lizbońskiem - [2008-03-12]pos. Zbigniew GirzyńskiTrwa kampania na rzecz referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego - [2008-03-12]pos. Urszula KrupaObraz rodziny w Traktacie Lizbońskim - [2008-03-11]mec. Elżbieta Barys, red. Jan Maria JackowskiRatyfikacja Traktatu Lizbońskiego sprawdzianem dla PiS - [2008-03-11]red. Stanisław MichalkiewiczTraktat lizboński - [2008-03-03]mec. Stefan Hambura, poseł Antoni MacierewiczARTYKUŁY:Jak by tu się odróżnić od Platformy - [2008-03-13]Test wiarygodności dla PiS - [2008-03-11]Niektóre skutki wprowadzenia w życie Traktatu z Lizbony - [2008-03-08]Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej - [2008-02-29]

Thursday, May 17, 2007

Sprawa prywatyzacji Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych


Sprawa prywatyzacji Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych
Powiedz nie! Do prywatyzacji dobrze prosperujacej Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
OSTATNIA OSTOJA POLSKOSCI NA RYNKU FINANSOWYM

1. Jakakolwiek cena bedzie oferowana bedzie za niska za ostatnia ostoje finansowa dla firm rodzimych Polski.
Jesli Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych funkjonuje dobrze to dlaczego sprzedawac.
Nie mozemy zakladac tezy Balerowicza ze cokolwiek polskie i nie prywatne to skazane jest na zaglade w sposob naturalny. To zalezy od ludzi, fachowosci, etyki, znajomosci zarzadzania, znajomosci konkurentow na rynku swiatowym.

Pieniadze sie rozejda i co nam zostanie. 0 wplywow, 0 malych polskich firm na gieldzie, zwolnienia i kradziez pracownikow na inne gieldy, wyprowadzenie srodkow finansowych za granice, sprzedaz mienia Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych na cele nie znaczace dla gieldy, ale tylko do banku inwestorow i przyszlych wlasliciali Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych nic nie majacych wpolnego z Polka.
Tak to jest szara prawda.

2. Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych nie potrzebuje kapitalu na expansje na inne rynki w Europie,
poniewaz jest firma na proficie. Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych moze sama ze swoich srodkow kupic inne male gieldy w Europie wlaczajac gielde w Wiedniu.
3. Jesli Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych bedzie sprzedana to bedzie zagrozenia ze wienksze gieldy
London, Frankfurt przeniosa IPO’s nowych polskich i innych firm z Warszawy do Niemiec i Wielkiej Brytanii
obnizajac tym samym rentownosc Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, zwalniajac procownikow i wyciagajac
srodki finansowe i potencjaw ludzki, specialistow do innych gield kontrolowanych.
4. Fundusze mererytalne 150 Mld Zlotych gdzie one beda inwestowane w Polsce w firmy uczciewe na Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych
Dlaczego uczciewe? Tak z uwagi ze kryteria na Warszawskiej Gieldzie sa bardzo wysokie.
Warszawska Giełda Papierów Wartościowych – najlepsza w calej europie wschodniej, tak to prawda.
5. Tak jak kazda firma narodowa Pracownicy sa skonni do korupji szczegulnie w przeszlosci.
Dlatego NIK nosi dobrze spawdzac dla ochony interesow nasz wszystkich, ale tez nie moze naduzywac tych kontroli z uwagi ze Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych musi sie koncentrowac na rozwoju i proficie dla wszyskich obywateli.
Zamowiena Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych musza byc jawne i opublikowane na stronie internetowej.
Zarobki procownikow tez. Nie ma nic zlego ze dobrzy specjalisci zarabiaja dobrze.
Teza Balcerowicza ze cokolwiek polskie i nie prywatne to skazane jest na zaglade w sposob naturalny JEST NIEPRAWDZIWA,
I do dobrze znaly z ostatnich 16 lat.
O wszystkim stanowia ludzie. Jak czesto czynniki zewnentrze powodowaly upadek dobrze prosperujacych firm Polskich.

Podam was przyklad z mojego podwoka jak Firma Sun Microsystems z Californi kupula w 2001 za 2.1 miliada dolarow
Dobrze funkjonujaca na calym swiecie Cobalt Networks. Ktora skazali na zaglade. Zwolnili najlepszych informatyckow i specjalistow i po 3 latech w grudniu 2004 roku zamkneli firme aby nie miec konkurecji. Wiem dobrze bo pracowalem tam i nie dalem za wygrana. Od 2005 roku tworzymy kopie Cobalt Networks aby ta idea nie zginela.

Ostatni orgiment ze Warszawska Giełda Papierów Wartościowych moze wprowadzac innowacje i nowe twchnologia bardzej szybko niz duze molochy z Londynu czy Frankfurtu, tym samym byc bardziej rentowna i zatrudnia polskich informatykow – jednyc z najlepszych na swiecie ti w kraju ijczystym a nie w Londynia, Frankfurcia czy Indiach.

Tak to jest prawda.



Lech Bajan z Washington DC

Alex Lech Bajan
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: office@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com